Mozna kupic spray,ktorym pryska sie po chlodnicy AC.
Ten zapach wydzielaja bakterie,ktore tam sie co jakis czas pojawiaja.
Chlodnica AC najczesciej znajduje sie z przodu,tuz przed chlodnica plynu chlodzacego silnik.  rok temu byłem w serwisie forda na sprawdzaniu szczelności i oczyszczaniu klimy. Sprawdzanie szczelności skończyło sie tym, że nie umieszczono przewodu powrotnego w właściwym miejscu i po półtora tys. przetarl się i cały freon sp….. . Reklamacji oczywiście nie przyjęto bo niemożliwe jest żeby serwis coś spie…. . ak zwykle przeczytałeś to co nie napisane i dorabiasz swją teorię . podziękowałem i jeszcze raz dziękuję Selimmowi za bardzo konkretną radę. Jak widzisz umiem używać słowa dziękuję . Umiem używać również słowa przepraszam ktorej to umiejętności tobie w pewnym momencie zabrakło.

Zainstalowanie typowego klimatyzatora nie jest jakoś bardzo skomplikowane, ale wymaga pompy próżniowej. Pewnie takiej nie masz i nie będziesz chciał kupować.

Pozostaje Ci klimatyzator do samodzielnego montażu, który ma szybkozłączki i nie wymaga pompy próżniowej.

O dobór zapytaj w sklepie, w którym będziesz go kupować. Od tego są, żeby znać i Ci doradzić.

A potem napisz tutaj co Ci zaproponowali i w oparciu o jakie dane to dobrali.Kupiłem zestaw podobny do wskazanego powyżej: szybkozłączki, 2,5kW z myślą o instalacji w kuchni (ok 20m2, południowa strona, duże okno).
Jednostkę zewnętrzną mogę umieścić na dachu lub nad stropem w kuchni (przestrzeń o wysokości max.1,5m, dach drewniany kryty blachą, dwa małe otwory wentylacyjne).
Ze względów hmm… estetycznych preferowałbym drugie rozwiązanie, czy nie spowoduje to jednak „ugotowania” jedn.zewn.? (z drugiej strony – jeżeli postawię ją na dachu, to nie będzie ocieniona).
Uzywać w dyskusji argumentów tak zgadzam się z tobą trzeba ale obrażanie innych ludzi bez jakichkolwiek podstaw przyznasz trąci troszeczkę chamstwem.
I żeby byla jasność nie chodzi mi o mnie – na forum możesz sobie pozwolić na nazywanie kogos „burkiem czy burakiem” ale w realu radziłbym ci troszeczkę uważać na słowa bo może się to nieprzyjemnie skończyć.
Niestety poziomem swojej dyskusji zniesmaczyłes wielu ludzi i udusiłeś wątek który fajnie się zapowiadał.Niestety tak w życiu jak na forum niekoniecznie spotyka się ludzi na poziomie więc pozostaje mi poraz kolejny zakończyć dyskusję z tobą.
Co do oczyszczania to wtryskiwali w nawiewy cos ( sądząc po zapacu jaki póżniej unosił się w samochodzie – spirytus ) w postaci mgielki. Dla mnie pomogło ale moje kobiety mają bardziej wyczulone powonienie i cały czas marudzą. Szukam więc sposobu (możliwości) samodzielnego oczyszczenia klimy bo myślę ,ze sam zrobię to lepiej i dokładniej.
Ale być może macie rację – poszukam jeszcze jkiegoś wyspecjalizowanego warsztatu.